Medycyna naturalna

"Szukajmy kontaktu z żywą przyrodą, a znajdziemy w niej radość życia, jej tchnienie przynosi nam energię i tężyznę naszemu ciału. Przyroda nas żywi, uczy, leczy, koi, kocha i raduje".

O. Andrzej Czesław Klimuszko

Gwałtowny rozwój cywilizacji sprawia, że współczesny człowiek coraz częściej zapomina, że jest tylko małą cząstką natury ściśle zależną od stanu środowiska naturalnego. Dzięki prawidłowemu, niezakłóconemu funkcjonowaniu przyrody i równowadze zachodzących w niej przemian odczuwa bezpieczeństwo bytowania, a odkrywane własne wynalazki dają mu jedynie mylne poczucie niezależności i odrębności. Oprócz własnej jednostki, od kompleksu naturalnego człowiek próbuje oddzielić także inne elementy natury, którym nadaje nową formę i nazywa je własnym dziedzictwem. Wyselekcjonowane produkty posiadające właściwości lecznicze nazywa lekami. Stosując jednak gotowe, chemicznie wytwarzane farmaceutyki coraz częściej zapomina (dotyczy to zarówno lekarzy jak i pacjentów), że ich odpowiedniki znajdują się w naturze. Te substancje pochodzenia organicznego, bądź nieorganicznego człowiek po dostrzeżeniu ich dobroczynnego wpływu zaczyna samodzielnie wytwarzać. Niektóre z nich ulepsza tak, że powstały ostateczny produkt posiada większą aktywność biologiczną. Zachwycony swoim preparatem zapomina często o jego wywodzącym się z natury poprzedniku , a nawet chcąc podnieść rangę swojego wynalazku, dyskredytuje działanie substancji, na której się wzoruje. Ten brak pokory i bezgraniczna wiara we własne osiągnięcia sugerują, że człowiek nie chce pamietać jak wiele zawdzięcza "dzikiej naturze", której stanowi tylko niewielką część. Odwracanie się współczesnego lekarza od tego co naturalne ma swoje korzenie w programie studiów, gdzie brakuje przedmiotu przybliżającego pochodzenie danego medykamentu. Podawana informacja o leku ograniczana jest jedynie do opisu jego nazwy chemicznej oraz sposobu oddziaływania specyfiku na organizm ludzki. Nie omawia się niestety wpływu na narządy człowieka substancji, która służy za model dla danego preparatu. Nie wymaga się wiedzy na temat wzorca leku; czy ma on pochodzenie organiczne czy nieorganiczne, został uzyskany z tkanki roślinnej, zwierzęcej, ludzkiej czy innej formy materii ożywionej. Nie wskazuje się wreszcie na skuteczność gotowych receptur ziołowych czy spotykanych w rozmaitych regionach świata oryginalnych sposobów postępowania w przypadku różnych dolegliwości człowieka. Dużym błędem jest po prostu niesłuszne pogardzanie i wyszydzanie wielokrotnie wypróbowanych metod bez próby wyjaśnienia mechanizmu i celu danej kuracji.